×
Artykuły

Drony wspomagają badania urządzeń transportu bliskiego

Po próbach zastosowania dronów do inspekcji urządzeń ciśnieniowych, próbach które dały wynik pozytywny, przyszedł czas na sprawdzenie zastosowania dronów do inspekcji urządzeń transportu bliskiego. Dość pokaźne wymiary takich urządzeń jak żurawie wieżowe czy suwnice, nasuwają skojarzenie, że inspektor ma w dzisiejszych czasach możliwość zbadania tych wysokich konstrukcji z powietrza. Przyglądając się bliżej żurawiom wieżowym możemy zauważyć, że niektóre modele są tak zbudowane, że zapewniają dostęp do kabiny operatora, lecz nie jest łatwe dokładniejsze obejrzenie wysięgnika ze względu na brak podestu inspekcyjnego (jak na fotografiach poniżej). W takiej sytuacji ocena wizualna jest utrudniona, „chodzenie” po kratownicy wymaga zdolności alpinistycznych.

 

Drony jako narzędzie wspomagające inspekcję UDT

Drony pozwalają rozwiązać problemy wizualnej oceny stanu technicznego w miejscach trudno dostępnych. Wymiary geometryczne i niska waga kamer o dość dużej rozdzielczości (np. 4K) pozwalają na ich umieszczenie na dronie. Kamery wyposażone w funkcję zoom przekazują operatorowi drona dobrej jakości obraz. Przewagą tej technologii nad tradycyjnym badaniem jest możliwość rejestracji obrazu. Inspektor nie ogląda urządzenia technicznego tylko raz, może odtworzyć i wielokrotnie obejrzeć obraz z miejsc newralgicznych, zagrożonych korozją. Podczas przelotu inspektor decyduje, które miejsca należy obejrzeć i zarejestrować bardziej dokładnie.

 

Jak przeprowadzić skuteczne badanie dronem?

Urząd Dozoru Technicznego przeprowadził najpierw próby a następnie badanie żurawia wieżowego dwiema metodami, konwencjonalną oraz z wykorzystaniem drona. W ten sposób inspektorzy mogli pozyskać wiedzę o korzyściach wynikających z badania dronem, ale także o ograniczeniach tej metody. Korzyści wynikające z obserwowania niedostępnych miejsc są nie do podważenia, należy jednak zwrócić uwagę na warunki, które muszą być spełnione, aby badanie dronem było efektywne:

  • muszą być spełnione wymagania prawne dotyczące lotu dronem;
  • warunki pogodowe powinny zapewniać zarówno dobrą widoczność (tak dzisiaj często spotykany smog jest niemile widziany) jak i brak silnego wiatru, uniemożliwiającego sterowanie dronem zgodnie z naszą wolą (wiatr o prędkości do kilku km / godz. nie stanowi przeszkody);
  • jeśli przeprowadzamy badania dronem bez osłony klatkowej (dron znacznie tańszy, a więc i badanie tańsze dla przedsiębiorcy), należy mieć możliwość zbliżenia się do obiektu (brak przeszkód) na odległość ok. 2 metrów w stosunku do obserwowanego miejsca.

 

Czy dron zastąpi inspektora?

Rewolucja przemysłowa w XVIII wieku w Anglii, w szczególności wynalezienie przez Jamesa Watta maszyny parowej stały się przyczynkiem do dyskusji o zastąpieniu człowieka przez maszynę. Na rynku pracy pojawiły się obawy związane z potencjalnym zwalnianiem pracowników przez nowoczesne firmy, wykorzystujące maszyny. Czy narzędzie takie jak dron może zastąpić inspektora? Odpowiedź jest jednoznaczna – nie. Rola inspektora jako eksperta interpretującego wyniki oceny wizualnej jest niezaprzeczalna. Ponadto dron wykonuje tylko część zadań, które są stawiane inspektorowi. W przypadku napraw i modernizacji konstrukcji, kiedy wymieniane są poszczególne komponenty, np. śruby, wymaganiem bezpieczeństwa jest dokręcenie ich z właściwym momentem siły i to inspektor musi sprawdzić. Na tym etapie rozwoju technologii dronów, nie mają one zdolności manualnych, aby takie zadanie wykonać. Poza tym mogą występować w konstrukcji miejsca zabrudzone, które jedynie na podstawie obrazu, bez dotknięcia ręki inspektora, zostaną zinterpretowane jako miejsca korozji. Nie zawsze badanie z wykorzystaniem drona pozwala określić, czy zastosowany w ramach naprawy komponent jest właściwy (np. klasa śruby).

Bądźmy optymistami, dron nie wykona całej pracy inspektora, ale może być bardzo pomocny. Jest to kolejne narzędzie w dyspozycji inspektora pozwalające na rzetelną ocenę stanu technicznego urządzeń, zwłaszcza tych, których obejrzenie jest utrudnione poprzez brak podestów inspekcyjnych i ograniczony dostęp do konstrukcji.

 

Autor artykułu, Janusz Samuła, jest Dyrektorem Departamentu Innowacji i Rozwoju w Urzędzie Dozoru Technicznego.

Galeria


Komentarze

Aby dodać komentarz musisz być zalogowany.


Pozostałe artykuły